• Wpisów:341
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:262 dni temu
  • Licznik odwiedzin:28 086 / 2036 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Najgorszy moment przychodzi wtedy kiedy uzmysławiasz sobie, jak bardzo wszystko nie jest okej.
Jak bardzo okłamujesz samego siebie, jak bardzo nie chcesz widzieć tego co się dzieje w okół.
Jak przekłamujesz wszystkie fakty i sprowadzasz je do wersji wygodnej... żeby tylko nie bolało, żeby tylko nie myśleć.
I ogarnia Cię niespotykana samotność, otępienie. Nie możesz z nikim o tym pogadać. Jesteś sam ze sobą i tym co zjada Cię od środka...

Nie jesteś szczęśliwy? To zrób wszystko, żeby wreszcie być. Nie można spędzić życia na wahaniu się i zastanawianiu.
Możesz mieć gorszy dzień, tydzień, miesiąc, nawet gorszy rok ... Ale wyczuj moment, kiedy lepiej powiedzieć sobie DOŚĆ.
I pamiętaj, że szczęście to nie jest coś, co każdy z nas ma zapisane w gwiazdach. To coś, na co się bardzo ciężko pracuje. Przez całe życie. Każdego dnia.

 

 

(...) mówiłam nieomal milcząc. A w tym to ja jestem mistrzem, całe życie przegadałam w milczeniu i milcząc sama z sobą przeżyłam całą tragedię.

 

 

Wrażliwość mnie wykończy. Naprzemienna depresja z nerwicą. A mimo to jestem wariatką z wielkim poczuciem humoru. Nikt by nie odgadł.

 

 

Wdmuchać ci do ust wieczność.
Wiesz to jest to coś ... z czego zdaje sobie sprawę może jedna setna procenta osób - to jest tak, że chce cię mieć, chcę, żebyś miał mnie i chcę, żebyśmy byli wspólnie święci - jakby ktoś zlutował nas w jeden stop.

 

 

Moje serce jest zmarnowane i poćwiartowane jak narkotyk
A Twoje łzy - smakują jak ocet i krew
A te rozmowy będą dławić nas dopóki nie będziemy zdrętwiali
Nie ważne co mówimy, to zawsze znaczy za mało

Więc zabierz mnie na start
Zabierz mnie do tego pocałunku
Bo muszę wiedzieć kochanie, o czym zapomnę
Przepraszam, że straciłam naszą miłość, bez podania przyczyny
Przepraszam, że straciłam naszą miłość, to na prawdę czasami boli
I przepraszam
Czego jeszcze chcesz? co oczekujesz, że powiem?
Przepraszam, że straciłam naszą miłość
Przed końcem czasu ...

Mój głos jest zakręcony, winny przechodzi przez język
Twoje oczy są wyblakłe, które zwykły mnie podniecać
A nasza skóra jest niebezpieczna, nikczemna gdy się dotykamy

Nie ważne co czujemy, zawsze czujemy za mało

  • awatar Gość: cd. Tryptyk *** A jeśli mimo to i tak cię stracę Jeśli mimo to i tak mną wzgardzisz Jeśli podepczesz duszy mej pracę I mym sercem płonącym pogardzisz Jeśli zostanę tylko wspomnieniem Odległą melodią twoich pieśni Bo ktoś inny będzie pod twym ramieniem A mnie w lesie pokryje kwiat białej pleśni Jeśli zatrzaśniesz mi swe drzwi przed nosem Jeśli niewdzięcznie skażesz na wygnanie Nie pogardzę swoim trudnym losem - I z nocy życia wstanę jak jasna zorza, jak dnia świtanie...
  • awatar Gość: TRYPTYK “DO SERCA TWEGO” I choć wiem, że nie wrócisz Dopoki ciężarów swych nie zrzucisz Dopoki kajdan nie rozerwiesz I powrozów nie zerwiesz Dopóki dusza twa nie stanie sie wolna A droga spokojna i wśród pól powolna Dopoki ciało z martwych nie wstanie - Serce twoje do zycia nie powstanie Jednak wciąż na nie czekam I ze swoimi krokami zwlekam Żeby zdążyć na twój pociąg Co rozpocznie spójnych zdarzeń ciąg *** Nazywasz mnie osą? To nazwij mnie jeszcze kosą Co ścina chwastów kłosy I plącze złoczyńców losy Nazwij mnie taranem Co wstaje nad ranem By mierzyć się z twym strachem Byś nie zginął przed czasem pod piachem Nazwij mnie czym chcesz Bo zrobię wszystko - to wiesz By tylko móc cię uratować Nawet gdy wszystko inne trzeba będzie stratować *** A jeśli mimo to i tak cię stracę Jeśli mimo to i tak mną wzgardzisz Jeśli podepczesz duszy mej pracę I mym sercem płonącym pogardzisz cdn.
  • awatar Gość: ZGODA Wróćmy na start Obróćmy dramat w żart A potem razem pobiegnijmy I o wspólnej przyszłości śnijmy Potem wznieśmy miłości gmach O jakim marzyliśmy w snach Zbudujmy wartości trwałe Bo to nie są sprawy przecież zbyt małe Chcę drogą iść właśnie z tobą I chcę nadal pozostać w tym sobą Chcę kochać cię mocno aż do końca I pamiętaj - z wzajemnością jej gorąca!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kandyland

Te połamane skrzydła sprawiają, że smakujesz tak słodko
Cukrowe laski i pocałunki kiedy zasypiam
Tęcze i życzenia, zabierasz mnie stąd
Do innego miejsca,
bardzo daleko

Mój motylu jestem szczęśliwy, gdy jesteś ze mną.
Jesteś wszystkim co widzę i wszystkim, czego potrzebuję.
Te złamane skrzydła poprowadzą naszą miłość przez niebo.
zabiorą nas daleko od tych koszmarów ...

Krzyknąłem: pieprzyć świat
dopóki światła nie zrobiły się czarne.
Potem nadeszła noc i bębny uderzyły.
Te złamane skrzydła się rozłożą, a my odlecimy.

jestem w krainie słodyczy, (więc mnie nie ratuj) !!
  • awatar Gość: "NIE PRZESZKADZAM" Choćbyś miał tonąc po uszy w bagnie - Nie uratuję Chocbys roztapiał sie w słodyczy na dnie - Nie wrócę Chocbys miał z wieżowca skakać - Nie będę plakac Rób co chcesz - ja sie w to nigdy nie wtrącę! Nigdy więcej cię z twojego "nieba" nie strącę... Twoje zycie - twoje wybory Ja nie bawię sie w żadne pozory Teraz ty bedziesz za mną biegał I o me względy zabiegał Jesli pewnego dnia zrozumiesz Jak bardzo niewiele umiesz Jak bardzo potrzebujesz mej pomocy I we dnie, i w nocy Teraz ty bedziesz padał przede mną na kolana I stał tak na nich do białego rana A ja mimo to do ciebie się nie odwrócę - I do tego szajsu nigdy więcej nie, nie, nie! - NIE WRÓCĘ...
  • awatar Gość: "NIE PRZESZKADZAM" Choćbyś miał tonąc po uszy w bagnie - Nie uratuję Chocbys roztapiał sie w słodyczy na dnie - Nie wrócę Chocbys miał z wieżowca skakać - Nie będę plakac Rób co chcesz - ja sie w to nigdy nie wtrącę! Nigdy więcej cię z twojego "nieba" nie strącę... Twoje zycie - twoje wybory Ja nie bawię sie w żadne pozory Teraz Ty bedziesz za mną biegał I o me względy zabiegał Jesli pewnego dnia zrozumiesz Jak bardzo niewiele umiesz Jak bardzo potrzebujesz mej pomocy I we dnie, i w nocy Teraz ty bedziesz padał przede mną na kolana I stał tak na nich do białego rana A ja mimo to sie nie odwrócę - I do tego szajsu nigdy więcej nie, nie, nie! - NIE WRÓCĘ...
  • awatar Gość: Chocbys miał tonąc po uszy w bagnie - Nie uratuję Chocbys roztapiał sie w słodyczy na dnie - Nie wrócę Chocbys miał z wieżowca skakać - Nie będę plakac Rób co chcesz - ja sie w to nigdy nie wtrącę! Nigdy więcej cię z twojego "nieba" nie strącę... Twoje zycie - twoje wybory Ja nie bawię sie w żadne pozory Teraz Ty bedziesz za mną biegał I o me względy zabiegał Jesli pewnego dnia zrozumiesz Jak bardzo niewiele umiesz Jak bardzo potrzebujesz mej pomocy I we dnie, i w nocy Teraz ty bedziesz padał przede mną na kolana I stał tak na nich do rana A ja mimo to sie nie odwrócę - I do tego szajsu nigdy więcej nie, nie, nie! - NIE WRÓCĘ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Ześlij deszcz! ześlij deszcz!
Otwórz mi bramę do nieba!

 

 

Dlaczego zakładamy, że wszelkie związki prowadzą do ustatkowania się? Poczekaj na kogoś, kto nie pozwoli, żeby życie Ci uciekło, kto rzuci Ci wyzwanie i cierpliwie poprowadzi poprzez Twoje marzenia. Kogoś spontanicznego, z kim możesz się zatracić w tym świecie. Związek z odpowiednią osobą to wolność, a nie ograniczenie.

 

 

rozsyp na mnie
deszcz swych ust
oddechem mnie spal
niespiesznie
wplataj we mnie
swoje pragnienia
z mych ramion
troski zsuń
palcami zapisz
westchnienia
bezszelestnie
pożądaniem okryj
szeptem rozchyl
w uścisku
spragnionych ciał
szukając spełnienia

 

 

Każdego dnia walczę ze sobą... by mniej mówić, by mniej pisać, by mniej czuć, mniej myśleć, mniej marzyć, ... by mniej kochać. Wiem, że przegram, a mimo to wciąż wstaje. Podobno cierpienie uszlachetnia... bzdura...

  • awatar All hope is gonee: @寶琳娜: Owszem, można powiedzieć, że rozsądek właśnie to nam podpowiada, ale z drugiej strony, to jest też pójście na łatwiznę? Łatwo się się w tym pogubić
  • awatar 寶琳娜: Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że warto być obojętnym...totalna znieczulica
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Niewielu jest ludzi, z którymi chcemy przebywać i z którymi jest nam dobrze przez większość czasu. Jeśli uda Ci się kogoś takiego znaleźć, pamiętaj: walcz o niego.

  • awatar Gość: Nie wiedziałem Że to o mnie Były te pieśni Były
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Nie ma żadnej możliwości, aby gniewnie wypowiedzieć słowo "bąbelki".

 

 

Myśl skołataną zmąciło zwątpienie
I lęk, a piekło w głębi piersi płonie,
Gdyż piekło jest w niej, otacza ją wokół,
A nie oddali się o krok od piekła
Miejsce zmieniając, jako i od siebie
Nie mogłaby odejść: a oto sumienie
Budzi uśpioną rozpacz, budzi gorzkie
wspomnienie tego, czym była, jest i musi
być, a być musi gorszą, gdyż po gorszych
czynach cierpienia gorsze muszą nadejść

 

 

Kiedy ktoś daje mi jakiś rodzaj emocji, jakieś uczucie, ja to odbijam jak lustro. Nie jest tak, że ktoś mnie kocha, uwielbia, adoruje i otacza opieką, a ja nic, zimna ściana. Ja rezonuję. I myślę, że w relacjach między mężczyzną i kobietą właśnie o taki przepływ emocji i energii chodzi.

 

 

Nieważne, jaki wybierasz sposób autodestrukcji. Ktoś zaszywa się w bibliotece, ktoś inny w knajpie. Rezultat w obu przypadkach – identyczny. Sposób autodestrukcji mówi jedynie o rodzaju człowieka. Powiedz mi, jaką dla siebie wybierasz ruinę, a powiem ci, kim jesteś. Innymi słowy, powiedz mi, czym wypełniasz swoją samotność: książkami, kobietami, ambicjami…? We wszystkich przypadkach punktem wyjścia jest nuda, dojścia zaś - zniszczenie.

 

 

Byłeś cieniem mojego istnienia
czułeś nas?
Kolejny początek
odszedłeś.
Obawiam się, że cel jest poza naszym zasięgiem.
Chcę zobaczyć nas
żywych.

Gdzie teraz jesteś?
Czy to tylko wytwór mojej wyobraźni?

Nowy sen
potwory dziko szaleją we mnie

Jestem wybrakowana
Taka zagubiona...

Na tych płytkich wodach nigdy nie spotkałam tego,
czego potrzebowałam.
Odpuszczam.
Wiecznie ciche morze...
Biorę wdech.
Żyję.

Pod jasnym,
lecz gasnącym strumieniem światła
rozpalasz moje serce.
Gdzie teraz jesteś?

  • awatar Gość: Wiesz? Nie rozumiem tego i NIGDY nie zrozumiem, że ludzie chcą mieć głębokie wody przed ślubem. Głębokie wody mogą byc TYLKO i wyłącznie po ślubie, bo wtedy otwiera sie dla drugiego człowieka nie tylko całe swoje ciało, ale też i całą swoją duszę. Wcześniej nie. Przecież do obcych, przed ślubem, NIE MOŻNA się na maksa otwierać, bo jest za duże ryzyko porzucenia. A to zranienie jest nie do przeżycia. Sama jestes najlepszym przykładem - to, co obiecywałaś komuś na wieki, zabrałaś juz dawno temu. A nawet jeden wiek nie minął :P
  • awatar Gość: Piękne... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Człowieka można ocenić tylko w ekstremalnych sytuacjach. Nie w tych zwyczajnych, bo podczas kupowania bułek w sklepie nawet seryjny morderca może wydawać się spoko ziomkiem.
Ludzi poznaje się kiedy ochlapie ich samochód przed ważnym spotkaniem, kiedy wracają wkurwieni z pracy albo mają 39 stopni gorączki. Ważniejsze od chwil tak słodkich, że rzyga się tęczą są te zaraz po kłótni. Najlepiej możesz ocenić, kto jest twoim przyjacielem po tym, czy odwiedzi cię w szpitalu, a nie po tym czy bawią was te same pranki i lubicie słuchać The Asteroids Galaxy Tour.
A już w ogóle najlepszym testem człowieka jest to czy umie się rozstawać i jak traktuje ludzi, których już nie potrzebuje.
Większość osób w tym zakresie zawodzi.
Obserwuję ludzi, którzy z dnia na dzień zachowują się tak, jakby nigdy nic nie łączyło ich z osobą, z którą jeszcze niedawno zasypiali, budzili się i jedli śniadania. Patrzę na wyniosłe kobiety poniżające gościa, który zbierał się pół godziny, żeby do nich podejść. Nie rozumiem tchórzy, którzy zrywają przez SMSa albo odchodzą bez słowa wyjaśnienia wydzierając, jak kartki z zeszytu wszystko, co było w tej relacji dobre.
Nie chodzi mi o smętne pitolenie z „Małego księcia”, że jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś. Chodzi o to, że kiedy masz z kimś kontakt wybierasz jaki wkład będziesz mieć w jego życie. Możesz wtedy wybrać emanowanie klasą, optymizmem albo wsparciem, ale większość ludzi wybiera dawanie innym gówna, bo wydaje im się, że jeśli ktoś poczuje się źle, to im będzie lepiej. Ale wiesz co? W 99% przypadków będzie im tak samo źle.
Chciałabym ten tekst uzasadnić badaniami przeprowadzonymi przez „amerykańskich naukowców” dlaczego warto traktować innych dobrze podczas rozstań. Niestety nie mogę. Fakty są takie, że bez względu na to, czy zdepczesz czyjeś uczucia, czy oddasz je, jak prezent, którego nie możesz przyjąć, nic to w twoim życiu nie zmieni. Nie spadnie na ciebie żadna z plag egipskich. Grawitacja nie sprawi, że nagle opadną ci cycki albo twój penis zacznie się kurczyć. Nie zaczniesz zarabiać mniej. Twój pies nie zacznie w odwecie srać na twój dywan.
Powinieneś to zrobić nie dlatego, że będzie ci się to opłacać, ale dlatego, że granica między człowiekiem, a skurwysynem leży w świadomości tego, że inni ludzie też mają uczucia i nie trzeba wyrzucać ich ze swojego życia jak zużytych chusteczek – zmiętych i niepotrzebnych. To nie znaczy, że nie możesz się ich pozbyć. To znaczy, że jeśli masz możliwość to warto zrobić to tak, żeby nie pozbawić ich szacunku do siebie samych.
Na tym polega bezinteresowność kluczowa dla każdej relacji – na dbaniu o kogoś bez względu na to, czy coś z tego będziesz mieć.
Dlatego jeśli chcesz wiedzieć czy jesteś gotowy lub gotowa na związek to zadaj sobie pytanie, czy będziesz umieć rozstać się z godnością?
Czy będziesz umieć odejść z podniesioną głową akceptując to, że w życiu zdarzają się porażki nawet jak nie popełni się błędu?
Czy będziesz umiał kogoś zostawić bez stosowania polityki spalonej ziemi, wciąż dbając o to, żeby nie było to dla drugiej osoby trudniejsze, niż musi być?
Czy nawet jeśli nie zobaczysz już tej osoby nigdy więcej, to zachowasz się z klasą, a nie jak małostkowy gówniarz?
Czy mimo żalu i zawiedzionych oczekiwań wciąż będziesz życzyć drugiej osobie tak samo dobrze, jak w chwili kiedy na nią patrzyłeś czując emanującą ciepłem gulę w środku piersi i myśląc, że obronisz ją przed każdym wymyślonym lub realnym potworem?
Dopóki odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi: „Nie” lub „Nie wiem” to nie jesteś kimś, kto jest gotowy na związek.

 

 
Wszystko jest martwe, tylko śmierć pomiędzy nami ożywa. I to co powiem, zakończy kłucie w moich oczach. Pod tą ciemnością, ciemność świadomie nadal walczy, płaczę w kałuży strachu i w tym się zanurzam.
"Unieś swoją głowę w górę, jeśli zasypiasz.
Połóż swoją głowę, jeśli się budzisz".
Jestem anemiczna, gdy jestem szczęśliwa, ale to słabnie, kiedy jesteś daleko.
Tracę codziennie swoją drogę.
Moje wspomnienia są puste.

 

 

Widzę ból, widząc przyjemność.

 

 

Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczysz granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy.

 

 

Jestem zrodzona dla ciemności

 

 

Kiedy jestem sama,
wchodzi we mnie przez skórę
mróz
przestrzeni kosmicznej.
Dwieście osiemdziesiąt stopni
poniżej zera

 

 

Wątły obraz jest już złamany
Moje marzenie leży zapomniane
I zgubiłam wszelkie powody,
o które mi chodziło
Plamy krwi na najczystszym kamieniu ...
Ta wieczna szarość,
połyka mnie teraz
Widzę, że nie ma ucieczki
Stałam się kimś innym,
w następstwie pustki wewnątrz
Beznadziejna przyszłość,
trzyma mnie z dala od siebie
na lepszą śmierć ...
Chór wiodący moją ścieżką
do tej wiecznej szarości ...
Gdzie się podziały wszystkie te uczucia?
Bezbarwny kształt mojego życia ...
Nadal nie mogę znaleźć w sobie siły,
aby iść tą drogą
Kawałki mnie upadają,
topnieją wraz z strugami deszczu
zmywając wszystkie ślady ...

 

 

Godziny cierpienia ...
pełznę przez szaleństwo.
Linia śmierci ...
prowadzi mnie wśród tego bałaganu ...

po całej męce życia,
ze swoimi żalami ...
Nic się nigdy nie zmieniło,
W tym świecie rozpaczy ...
Poddaję się losowi,
bo nie zostało już nic prócz żalu ...
Życie nie było po to, by je przeżyć,
a po to, by je stracić.

 

 

Jeden z tych dni,
gdy godziny płyną,
a jednak noc nie przemija,
gdy duch twój już się nie odnowi ...
Świat trzaska drzwiami bez pożegnania
By cię unieważnić ...

Oddychając
Bez życia
Nie boimy się umrzeć

Oddychasz
Gdy życia mniej
I boisz się nie żyć

 

 

Godzę się z tym, że niektóre rzeczy nigdy się nie zmienią.
Pozwoliłam waszym malutkim umysłom powiększyć moją agonię,
i pozostawiło mnie to z chemiczną zależnością od rozsądku.
Tak, spadam...
Ile jeszcze zanim uderzę w ziemię?

 

 

Wznoszę się niczym dym,
Ty przylegasz do mnie,
sprawiasz, że jestem jak na haju
W końcu mogę odetchnąć,
Twoją poezją, co Ty ze mną robisz?
Powiedz mi ...
Dotknij mnie samymi słowami
Przytul mnie spojrzeniem
Odpręż mnie dzięki swoim myślom dzisiejszej nocy
Mów bez użycia słów
Pokaż mi to, a będę cała Twoja
Wszystko, czym jesteś,
to wszystko, czego potrzebuję.
Zachód słońca w Twoich oczach,
oświeci mnie Twoją miłością
Poszukuję dreszczyku podniecenia
To Ty, Ty sprawiasz, że to czuję
Ty sprawiasz, że to czuję ...
Dotknij mnie samymi słowami
Przytul mnie spojrzeniem

 

 

Te części mnie, których oczy nie mogą zobaczyć
One jarzą się pod spodem

Pozbierać płatki
Pozwolę Ci jeśli będziesz delikatny

To ten rodzaj miłości, którego nie możemy kontrolować
Sztuka dotyku, pokryta jestem złotem
Wiem, że teraz mnie czujesz
Nie, nigdy nie przygasnę

Te części mnie pogrzebane pod spodem
One jarzą się, widzisz to?
Wiem, że teraz mnie czujesz

  • awatar Gość: Tak.. czuje nadal zapach Twoich perfum :)
  • awatar Gość: Skąd wiesz,kim jesteś?! Nie znajdź mnie,nie pamiętasz,jestem nikim i wszystkim;byłem,jestem,będę.Jestem martwy ale żyje,prawdę mówisz,dzięki ci sai.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Jeśli powiem Ci, że mogłabym podarować Ci życie,
czy opuścisz granice swego umysłu?
Mogę się założyć, że nigdy nawet nie wiedziałeś,
że wszechświat jest we wnętrzu Ciebie

Czy mogę zabrać Twój ból i sprawić by odszedł?
Pozwolisz bym była Twą ucieczką?

Jeśli pokoloruję Cię ze wszystkimi moimi myślami,
czy stracisz swoje obawy przed byciem straconym?

Czy mogę sprawić żebyś czuł się dobrze?
Pozwolisz mi zabrać Cię do wyższego miejsca?

Czy mogę
Cię rozebrać?